Szabla upominkowa piechoty wz 17.

utworzono: 2016/10/28 11:53
yano57

W ostatnich dniach zakwestionowałem oryginalność szabli oficera piechoty wz. 1917. Szabla była wystawiona na portalu aukcyjnym. Szablę tę wystawiał mój znajomy, człowiek uczciwy, który kupił ją w przekonaniu, że kupuje oryginał. Kiedy powiedziałem mu, że szabla jest kopią, zamknął aukcję.No i się zaczęło, od wyzwisk, posądzenia o pokątną sprzedaż itp.

Wiem z obserwacji, że nie jest to pierwsza kopia tego typu szabli. Domyślam się, że inne takie szable, mogą być w kolekcjach.

Na jakiej podstawie zakwestionowałem szablę:Już wiele lat temu, zanim osobiście się z (wykopaną) taką szabla spotkałem, od nieżyjącego kolekcjonera słyszałem, że kopie takich szabel mogły powstać jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Posiadanie i renowacja wspomnianej wykopanej szabli, sprawiły, że zacząłem szukać informacji o tych szablach i analizować sposób ich wykonania. Poznałem innego właściciela takiej szabli, z którym wspólnie wetowaliśmy temat.

Szable te (ten kształt rękojeści) otrzymali oficerowie 1 Brygady, kiedy brygada przebywała na Wołyniu w 1916 roku. Takimi szablami są szable marszałka Piłsudskiego i Rydza-Śmigłego. Szable różniły się pewnymi szczegółami, posiadały jednak cechy wspólne. Każdą szablę, można przypisać określonej osobie. Jedną ze wspólnych i charakterystycznych cech tych szabel, jest odlewany kapturek. Aby o tym wiedzieć, trzeba znać szczegóły rękojeści, mieć ją rozłożoną na części. Tylko wprawne oko dostrzeże lutowanie, gdy rękojeść jest złożona. Wykonawcą rękojeści, w które zostały oprawione typowe szable austro-węgierskie, był prawdopodobnie znany krakowski wykonawca, co potwierdzają znawcy orłów, które są na kapturkach.Czy byłby sens wykonania kapturka lutowanego, kiedy ma się formę i odlewy ?Wykonanie kapturka jako odlewu było typowe dla pierwszych siedemnastek, nie tylko tych 1 Brygady.

Proszę nie pisać, że lutowane „też były”, to określeni jest ostatnio powszechnie stosowane, przez osoby, które chcą uwiarygodnić, coś, czego nie było.Lutowane były oczywiście, jest to typowe wykonanie, ale późniejsze.Na załączonej tablicy w widoczny sposób, przedstawiłem, że kapturek jest lutowany z blach mosiężnej, jak przypuszczam, grubości około 2,5 – 2,8 mm.

Podobnej analizie można poddać całą szablę, ale taka analiza stałaby się pomocna fałszerzom. Jest to jeden, ale nie jedyny szczegół odróżniając tę szablę od oryginału. Nie jestem znawca trawienia, powiem tylko, jak zobaczył to pan, który się na tym zna, nawet się ni śmiał. Jego wypowiedzi nie będę cytował, bo moderator mógłby interweniować.Jak można pisać do ludzi i ich obrażać ludzi. Przedmioty wystawiane, są własnością sprzedającego, może nie jest to etyczne, ale zawsze ma on prawo zakończyć aukcję. A zrobił to, bo jest uczciwy i nie chciał zostać posadzony za jakiś czas o oszustwo.

Nie pierwszy raz się przekonałem, że uczciwość w opisie aukcji internetowych nie popłaca.

[2016-10-28 11:53]

bodan

Byc moze nie mam takiej wiedzy jak autor ,lecz chcialbym odniesc sie do kwestii autentycznosci szabel sprzedawanych na allegro i onegdaj.Otoz niestety w obebnym stanie na rynku kolekcjonerskim ,a zwlaszcza allegro roi sie od podrob.Ostatnio upodobali sobie niewielkich krakowskich producentow lub sprzedawcow szabel,sygnatury sa robione na bazie zdjec z wspolczesnych "biblii" kolekcjonerskich gdzie tez roi sie od lewizny.Nie brakuje szabel z patriotycznymi inskrypcjami badz imiennych.Uwazam ,ze najwazniejsze jest to OD KOGO kupujemy.Czestokroc dywagacje na temat autentycznosci maja charakter akademicki.W przypadku szabli opisanej przez autora nie jest pewne akurat,ze nie byla autentykiem.Sam zakupilem wiele lat temu podobny kapturek wraz z fragmentem jelca i rozeta.Mialem watpliwosci po przeczytaniu artykulu i zdecydowalem go sprzedac /podajac na akcji ze moze byc kopia/..ale z transakcji sie wycofalem gdyz wiele osob zwracalo mi uwage iz moze byc ok ,a uzyskam smieszna cene.Z szabla opisana przez autora jest tak ,ze nieco inaczej wyglada kaptur i rozeta na szabli Sikorskiego,inaczej na Pilsudskiego i nieco inaczej na niewatpliwie autentycznej szabli autora.Nie polemizujac z autorem zwracam jednak uwage,ze szabla ta wykonana w zacnym krakowskim warsztacie mogla byc nasladowana juz w okresie miedzywojnia.Dlaczego o tym pisze?Albowiem ok 35 lat temu w lesniczowce zakupilem szable krechowiecka -zolnierska za kwote mniej wiecej obecnie przeliczajac 100zl.szabla miala sygnature na jelcu,sygnature na glowni,,,,,sygnatura na glowni byla absolutnie inna od istniejacych w literaturze,znacznie uproszczona.Sprzedajacy nie mial pojecia co to za szabla.Obok na scianach lesniczowki wisial zelazniak,ktory tez chcial sprzedac za podobna kwote.Szable niestety sprzedalem wiele lat temu i do dzis zaluje.Zrodlo....jest najwazniejsze..Jezeli kupuje sie przedmiot z pierwszej reki,od osoby nie zajmujacej sie kolekcjonowaniem to jest szansa na kupno oryginalu.Tak bylo z szabla "wiedenka'/ ktora byla na forum/.W austriackim katalogu opisujacej szable legionowe tylko ona jest opisana obok kawaleryjskiej z lanym kapturkiem./ Teraz kupujacy opieraja sie na wspolczesnej polskiej literaturze i"katalogach'. Najbardziej niestety wiarygodnie katalogi to te starsze.Wracajac do 17-tki naprawde dzis trudno ocenic w 100 procentach.Niedawno na allegro wiarygodny od lat sprzedawca sprzedawal autentyczna szable oficerska f-my Gorzkowski wz 21.Poniewaz w znanych wspolczesnych katalogach nie wystepuje uzyskala niska cene.....Nie jest latwo kolekcjonowac szable.pozdrawiam B.W [2016-11-13 11:53]

Hermann

Dobrze to ująłeś „bodan” , pisałem już kilkakrotnie na innych forach na temat „polskiego kolekcjonerstwa” broni białej, ale nie dotarło widać „katalogi”, i współczesna polska literatura robią „dobrą” robotę, do czego sami się przyczyniliśmy udzielając rad początkującym aby korzystali z literatury. Co do powielania punc, w związku z rozwojem technologii na dzień dzisiejszy, fałszerze korzystają z odwzorowania komputerowego z oryginału, przynajmniej ci „lepsi”, punca jest praktycznie nie do rozpoznania, jako fałszywa przy zdjęciach inaczej sprawa ma się w realu, ale i tak trzeba się napocić. Na dzisiaj hitem handlowym, są „siedmnastki” i „dwudziestkijedynki”, kompilowane z oryginalną bądź fałszywą rękojeścią głownie obce – austriackie, pruskie, rosyjskie, francuskie, historycznie co prawda zgodne z oryginałami ale na tym koniec. Janek ma zdrowe podejście przestał rozpoznawać i komentować „brzytwy” na forach, ja zresztą też, niestety te tematy są czytane nie tylko przez kolekcjonerów, ale przez fałszerzy również i to nie wiem czy nie w większości, an efekty nie trzeba długo czekać wystarczy przejrzeć handlowe serwisy internetowe jak i oferty renomowanych domów aukcyjnych, najbardziej przerażające są te ostatnie ewidentne falsy opisywane przez „znafcę” experta z wieloma tytułami, jako oryginały. No cóż takie czasy tylko, że za chwilę te fałszywki z powodzeniem zastąpią oryginały, co i tak już się dzieje. Pozdrawiam Hermann [2016-11-19 15:11]

yano57

„Hermann”, trafnie to ująłeś, że przestałem komentować. Bo sensu to nie ma żadnego. Zacząłem ten temat, tyko dlatego, że to mój znajomy został oszukany. A jakiś kolekcjoner o nie polskim nazwisku, wypisywał do niego, że szabla jest oryginalna, bo taką widział w muzeum. Sprawa się już wyjaśniła, nie ma potrzeby jej rozdrapywać. Kopii szabel, o których była mowa, powstało kilka czy kilkanaście są w wielu kolekcjach, a może i w muzeach Ja w latach osiemdziesiątych też bym stał się jej posiadaczem, ale nieżyjący już kolega powstrzymał mnie przed zakupem. Masz rację, kopia dzisiaj wykonana byłaby znacznie lepiej wykonana. Z rarytasem, jakim jest oficerski Gorzkowski, też się nie zgadzam. To, że sprzedający sprzedaje pozycje z dobrej kolekcji, o niczym nie świadczy. W najlepszych kolekcjach na świecie kopie się odnajduje. Tłumaczyć nie będę, do wypowiedzi dołączam dwa zdjęcia. Pozdrawiam. Ps. Panowie ja nie piszę, bo coś tam widziałem, ja wiem jak to się robi. Moją pasję nie jest samo kolekcjonowanie szabel, bardziej ciekawi mnie jak są wykonane, milimetr po milimetrze. [2016-11-19 17:36]

yano57

"Drapany" Gorzkowski :-) [2016-11-19 17:37]

yano57

Kopie były i będą, już miecze Wikingów były fałszowane w ich epoce. U nas jednak ten proceder nabrał szczególnego znaczenia i jest całkowicie bezkarny. Jeśli nawet udowodni się, że ktoś sprzedał kopię, ten zwraca pieniądze, a przedmiot pojawia się ponownie w obiegu jako oryginał. Jeśli wydaje nam się, że znamy nicki osób, z portali aukcyjnych, w których ofercie są sprzedawane kopie jako oryginały. To co pewien czas pojawia się ktoś nowy. Jakaś Zosia, Kasia itp., Która sprzedawała gacie, a teraz sprzedaje szablę w idealnym stanie z „małej rodzinnej kolekcji”. Ktoś inny sprzedaje pamiątki po kawalerzyście, na których dedykacja jest wykonana w technologii CNC, o której przed wojną nawet nie myślano. Na wszystkie takie przedmioty jest zawsze kilkudziesięciu chętnych, osoby te kupują i tworzą kolekcje „wynalazków”. Jeśli zaś zaczniemy (tak jak to kiedyś robiłem wspólnie z innymi osobami, z tego forum) opisywać szczegóły jak powinna wyglądać poprawna sygnatura, czy szlif głowni, to skorzystają nie ci, co zaczynają przygodę z kolekcjonerstwem, tylko ci, którzy dokonują fałszerstw. Takie fora, są jak gotowa „instrukcja obsługi jak zrobić”. Chociaż czasami szlag ..., jak ktoś się upiera, że ma oryginał, bo taki sam jest sfotografowany i opisany w jakimś „greenbook-u” wtedy siadam i rysuję. A później mam wyrzuty, bo znowu będą tylko lepsze kopie .... [2016-11-19 20:48]

bodan

Ja nie mam zamiaru bronic tej 21 Gorzkowskiego,ale zdjecia przedstawione powyzej aukcyjnych dotycza szabli zolnierskiej tejze firmy.Sam poziom wykonania szabeL Gorzkowskiego juz w okresie miedzywojennym budzil kontrowersje..U tego sprzedajacego nie spotkalem sie z kopiami,fakt punca dziwna.,moze ktos "rasowal"..Faktem jest tez,ze szable opisane w "bibliach" wydanych w ostatnich latach sa kupowane na allegro za niebotyczne sumy choc sa czesto kopiami.Namnozylo sie Kasesnikow,Cenzorow,"krechowiakow" itp bo kazdy chce miec wartosciowa-rzadka szable.wiedza o tym podrabiacze.Punce takie jak w ksiazce jak niedobita to taka sie robi.Ceny ida w gore,niewazne ze punca jest na niewlasciwej glowni,ze szabla od a do zet "zrobiona"..Czesto doklada sie temblak lub rapcie czasem patriotyczna sentencje. .Wielu kupujacych na allegro to poczatkujacy a czasami dysponujacy pokazna gotowka..Chcialem tylko podkreslic ,ze tak jak kiedys tak i dzisiaj najwazniejsze jest:od kogo sie kupuje.Jezeli osoba jest znana i uczciwa mozemy spojrzec inaczej.Sam widzialem szable przywozone zza wschodniej granicy-wykopki strychowe -oryginaly gdzie wiele nie bylo ok/ wg teorii i katalogow a byly to oryginaly..Naprawde w czasie wojny z bolszewikami ludzie idac ochotniczo na wojne nie patrzyli na zgodnosc z przepisami.... .Jest tez podobno na Ukrainie ekipa preparujaca tanio punce....Trzeba wiec uwazac.Podrabiacze /nasi/ pojawili sie tez na czeskim portalu gdzie poszukiwane sa rosyjskie szable.Kolekcjonerstwo jest coraz bardziej pasjonujace skoro czyha tyle pulapek..Ps a moze nie na temat :ile rodzajow kapturkow robil np Morawski.,......wczesne ,pozniejsze z innej sztancy wiec dlaczego znany krakowski wytworca musial zawsze stosowac austriacki wzor mocowania? [2016-11-19 22:31]

bodan

ps,ps.Autorze :1.poprosze wobec tego o zdjecie bic/pewne? ze byly bicia a nie" drapania"}/z innej szabli OFICERSKIEJ Gorzkowskiego.2 jakikolwiek dowod ze pozostale szable sztorca mialy mocowania w ten sam sposob.,skoro kapturki,rozety sa inne.3,porownanie orla sztorca na pozostalych szablach i w literaturze..Jak akademickosc to akademickosc.. [2016-11-20 00:19]

yano57

Witam. Panie Bogdanie, gdybym posiadał zdjęcia puncy z szabli oficerskiej Gorzkowskiego, bym je tu przedstawił. Należę do starszego pokolenia kolekcjonerów i szczerze powiem, przez pięćdziesiąt lat (pierwszą szablę miałem już w podstawówce) kontaktu z szablami nie widziałem oficerskiej szabli Gorzkowskiego (nie pisałem jednak, że takowej nie było, bo tego nie wiem). Nie liczę tego, co na Allegro, bo ta omawiana to już chyba trzecia, ale siedemnastki sygnowane A. Mann też tam były :-). Szabel żołnierskich Gorzkowskiego miałem w ręku kilka (rzeczywiście czasami się różniły nie tak jak np. w przypadku szabel Borowskiego, które były takie same). Posłużyłem się rysunkiem puncy, aby pokazać, że firma produkująca szable, posiadała stemple-sygnatury, więc dlaczego w tym przypadku zrobiła „drapankę” Pokrywa się woskiem (teraz robi się to biteksem) i pod lubą z ostrym narzędziem wydrapuje puncę. (Poczałkowo myślałem, że może posłużono się, prostnicą stomatologiczną lub dremelem). Następnie kropelkami kwasu a najlepiej wody królewskiej (w przypadku wosku) trawi sygnaturę. Oznakowanie na broni to mój „konik” robiłem drapanki, naświetlałem metale pokryte emalią światłoczułą, trawiłem kawasami, mam też grawerkę CNC. Dlatego znam te metody. Wspomniał Pan o nietypowych szablach, to prawda. Chyba właściciel szabli, którą niedawno robiłem, nie obrazi się, że tu opiszę. Kilkanaście lat temu spotkałem siedemnastkę kawaleryjską oficerską, w której jelec był jelcem szabli żołnierskiej z dolutowanymi wąsami. Oczywiście ja i kilku kolegów, też kolekcjonerów, stwierdziliśmy, że to przeróbka. Wąsy zapewne zostały przylutowane w późniejszym czasie. Tak się stało, że w tym roku (z wiarygodnego źródła) znowu pojawia się taka szabla, mocno zniszczona i uszkodzona. Nigdy nie była w rękach kolekcjonera. Teraz już miałem większe doświadczenie, to wiedziałem, że takie szable powstały w 1920 roku. Szybko „produkowano” oficerów, którzy mieli trafić na front, dlatego firma Borowskiego składała szable, z czego tylko miała, nawet z elementów wcześniej odrzuconych. Szablę z tego okresu to najczęściej szable bez bić. Jeśli tylko wyrazi Pan chęć, bardzo chętnie wymienię się z Panem doświadczeniami i uwagami w zbieraniu szabel, jak to robimy z innymi panam z forum. Wysyłamy wiadomości prywatne, bo tak jak wcześniej pisałem nasze opisywanie szczegółów i cech charakterystycznych szabel bardziej pomaga fałszerzom niż młodym kolekcjonerom. Jeszcze jedno, pierwsze siedemnastki, których jest bardzo niewiele i nie dotyczy to tylko siedemnastek Pierwszej Brygady, miały zakuty trzpień spotkałem to nawet w szabli kawaleryjskiej. Rozwiązanie na jedną i to mosiężną nakrętkę było powszechnie stosowane w latach 1919-21. Było ono najgorszym z możliwych rozwiązań, głównie szabel odpadały, w ręku zostawała rękojeść. Szala wz. 1917 jest ładna, ale konstrukcyjne, właśnie przez tę nakrętkę i boczne kabłąki, jest najbardziej nieudaną szablą. Polscy producenci szabel nie nie mieli doświadczenia. W pruskich szablach czy rosyjskich, które były skręcane, zawsze stosowano dwie nakrętki. W szablach krechowieckich, aby uniknąć tej wady, zastosowano dwa mosiężne nity przechodzące, przez trzon rękojeści. W pozostałych polskich wzorach szabel to już każdy wie. W szabli wz. 34 były wkręty przechodzące przez okładziny, dwie nakrętki a pod wewnętrzną nakrętką, jeszcze blaszka kontrująca. Znowu się rozgadałem, przepraszam. Pozdrawiam. [2016-11-20 10:30]

yano57

Właśnie wszedłem na FB i widzę, że jeden ze znajomych, zapewne w reakcji na nasze pogaduszki, umieścił zdjęcia swojej siedemnastki Pierwszej Brygady. Wiem, że linków nie można udostępniać, jeśli macie Panowie konto na FB, proszę wejść na mój profil po imieniu i nazwisku. Udostępniłem tam zdjęcia szabli Adama. Właśnie z Adamem kilka lat temu ostro wałkowaliśmy temat szabel legionowych i wcale nie mam ochoty przekazywać tej wiedzy publicznie na forum. Pozdrawiam. [2016-11-20 10:43]

bodan

Bardzo cenie Pana wiedze i przepraszam za niektore moje uwagi,ale wiadomo,ze Gorzkowski robil tez "oficerki" 21/pisze o tym Zachuta, ze po plajcie z zolnierskimi zajal sie oficerskimi-"warszawskie wytwornie...../,wiele,wiele lat temu mialem taka w reku na Kole,brzydka toporna,punca byla GORZKOWSKI WARSZAWA bez 21 tez jakby "drapana"/Sprzedawca tej szabli na allegro jest wiarygodny bo nigdy nie widzialem aby wystawial lipe-ostatnio sprzedawal chyba ze 4-5 szt 21 Borowskiego b. dobrych .Sa tacy wystawcy gdzie wiadomo co jest...choc potem komentarze wystawiaja kupujacy ok.Szable robione maja czesto piekne punce.Zreszta jak Pan wie poczatkowo szable Borowskiego tez mialy jakby "drapaki' wiec uwazam ze ta 21 jest ok. Ale jak Pan jako wytrawny kolekcjoner wie ze dzis trudno byc pewnym na 100 procent.Szable ktore byly opisywane w Katalogu"arsenalu warszawskiego" i Bron i Barwa niepodleglej sa wszystkie oryginalami,a co do pozniejszych katalogow mam wiele watpliwosci.Technika kopiowania i mozliwosci techniczne sa wieksze.Kiedys kupowalo sie na jarmarku Dominikanskim i warszawskim Kole.mozna bylo kupic super szable z pierwszej reki.dzis niestety zakupy internetowe maja swoje plusy i minusy,kraza kopie.,skladaki....Ja tylko chcialem powiedziec ,ze to co zawsze pozostaje to rozpoznanie sprzedajacego,nie maja znaczenia opinie -wazna jest wlasna obserwacja danego sprzedajacego,czasem dlugotrwala znajomosc prywatna..Sa po prostu ludzie uczciwi i kanciarze..czasem to prawda ktos uczciwy moze nieswiadomie sprzedawac rzecz co do ktorej jest pewien ,a tymczasem.....Pozostaje z szacunkiem do Pana wiedzy.B.W [2016-11-20 20:53]

yano57

Od prawie dwudziestu lat na Kole nie byłem. Jeszcze jak żył Kazik, to wpadał i zawsze przynosił informacje z Koła. Kto co kupił, a kogo oszukali. Dawniej było znacznie mniej kopii to fakt, ale nawet Pan Józef (legenda w dziedzinie szabel) opowiadał, że kilka kopii zmajstrował. A jak tylko miałem coś robionego, nie kopie, takich nie sprzedawałem, to szedłem sprzedać do Zygmunta, ten się nie znał na niczym, a nos zadzierał, że hej. Jak Pan pamięta dawne czasy, to wie Pan, jakie kopie-unikaty, przywoził chyba Edek z Gdyni. Nazwisko takie jak jeden z autorów małej biblii (te trzy małe książeczki). Moim sąsiadem na działkach był pan z ekipy dziadka Pawliszaka. Opowiadał mi, że sikali, na zakopane kopie, aby „ładnie korodowały”. Nie wszystko było kryształowe wtedy, ale dziś to już przechodzi wszelkie normy. Niestety KOLEKCJONER MUSI MIEĆ OKO I SIĘ ZNAĆ, ZNAĆ I JESZCE RAZ ZNAĆ !!! Jeśli ktoś nie czuje tematu, nie interesował się tym od dziecka, a dziś dorobił się dużych pieniędzy i chce stworzyć kolekcję, TO ZAWSZE ZOSTANIE OSZUKANY. Chętnie bym powspominał, na forach internetowych to głównie młodzież, która nie wie, jak się za szablami jeździło. Dziś modzi ludzie "wchodzą" na All... i uważają, że rarytasy, unikaty, szable z dobrej kolekcji, nie rozkręcane, sto lat czekały, aby je ktoś wystawił :-) Serdecznie pozdrawiam. Janek [2016-11-20 22:08]

bodan

Ja sie zgadzam z tym co Pan pisze.Na Kole bylem wczoraj po latach nieobecnosci,spotkalem paru znajomych ,kupujacych antyki mniej jak kiedys ,kilka stoisk z szablami, byl tez przyjaciel -organizator aukcji militariow domu aukcyjnego R./wydebil kiedys odemnie glownie szabli husarskiej. z patriotycznymi sentencjami ...... ..powspominalismy.Ja uwazam,ze kiedys mozna bylo po prostu kupic taniej -przychodzil ktos z szabla o ktorej nie mial wiedzy bo ta byla trudniej dostepna.Tak kupilem pierwsza 17-tke w cenie prusaka bo sprzedajacy wiedzial,ze" szabla tyle kosztuje".Dzis sprzedajacy wystawia na allegro z wysoka cena minimalna i po reakcjach i ofertach wie ze rzecz moze byc droga,pyta na forum.Ja niedawno kupilem szable wiedenke piechocinska o ktorej byla dyskusja na forum/rekojesc bez oblekow/.Nie powiem,ze tanio,ale moze dobrze ,ze Pan sprzedajacy nabyl wiedze ,ze rzecz jest cos warta.Po prostu chcialem ja miec.Sa inne czasy dobrze ze wiedze mozna latwiej nabyc,niestety czasem powierzchowna.Dowiedzialem sie ze w jednym z miast wojewodzkich sa studia podyplomowe dla bronioznawcow ,kilka semestrow ,wykladziki i papierek jest-mozna wyceniac?.Ale nic nie zastapi lat ogladania,czytania i niestety porazek ktore sie pamieta.pozdrawiam.Bogdan [2016-11-21 10:00]

yano57

To, że czterdziestu sześciu ociemniałych walczy o kopię szabli, a na oryginalną taką szablę w podobnej cenie nikt nie spojrzy, to jeszcze mogę zrozumieć. Nie widzą, nie mają tzw. oka, a green-booki, zrobiły swoje i propaganda rozpowszechniana, przez oszustów, na giełdach też (jest dobra - takie były). No, ale żeby nabicie puncy Borowskiego na głowni austriackiej szabli i założenie współcześnie wykonanej rękojeści zupełnie pozbawiło ludzi rozumu. Ludzie - szabla oficera piechoty u ułana ? To już przebiło siedemnastkę z nabitą puncą A.MANN. Co jakiś czas zdarza mi się jeszcze porozmawiać z coraz mniej licznymi kolekcjonerami i wielokrotnie słyszę “po naszej śmierci, nasze szable zostaną potraktowane jako kopie, bo będą się różniły od tych, które teraz są sprzedawane jako oryginały”. Pomyślcie, co robicie, nasi potomkowie, będą czcili i pieścili przedmioty, które dziś oszuści postarzają w gnojowicy. [2016-11-26 12:21]

bodan

Dokladnie tak.Jest metoda na wnuczka,jest metoda na "papiery na innej aukcji",do tego dodaje sie temblak/????/,rapcie,....troche smaru i plyn do postarzania mosiadzu.... Szable imienne z nabitym nazwiskiem to ciekawy temat,podobnie jak te z dedykacjami,sentencjami"bij bolszewika",niewazne ,ze Borowski nie bil sygnatur na obcych glowniach... ale sygnatury Morawskiego juz nie sa: W Warszawie/tylko w Warszawie/.,postep jest.Sam sprzedawalem szable na allegro i wiem,ze jest pewna specyfika..niestety-autentyczne przedmioty nie osiagaja cen adekwatnych ,a umiejetnie sprzedawane lipy kosztuja krocie jak maja np dopisek np:od dawna w rodzinie......Zgadzam sie ,ze green booki oczadzily kupujacych. [2016-11-26 15:52]

bodan

ps..siedemnastka Manna jest do nabycia na pokrewnym portalu za ok 4 tys,poziom kapturkow zakladanych do kopii" 17 "ostatnio sie pogorszyl/2 zrodla/,za to glownie i pochwy sa coraz lepsze-wszystkie z sygnaturami," wytworcy "nie moga odejsc od swoich plaskich sygnatur ,czesto bicia sa zbyt wyrazne bo-na miekim metalu../lub niedobicia bo tak w "biblii bylo./.coraz czesciej jako sprzedawcy wystepuja ludzie do tej pory hadlujacy np galanteria czy bielizna- czesc kupujacych uwaza ze jak kupia od kogos kto nie hadlowal do tej pory biala bronia to jest bezpieczny zakup-bo nie zna sie a on kupujacy czytal/w ksiazeczce/.....Jedno nie zmienia sie umiejetna technika sprzedazy manipuluje kupujacym.Uwazam ze podkladanie papierow pod lewy przedmiot przekracza wszelkie granice.Niestety uczciwe podejscie i podanie wiadomosci,ze to i to w przedmiocie jest naprawiane,jest choc minimalna watpliwosc lub inny przedmiot na tej samej aukcji jest kopia NIESTETY nie poplaca. [2016-11-26 16:30]

25 maja 2018 roku wchodzi w ycie Rozporzdzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakada na nas obowizek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Owiadczam, i zapoznaem sie z Polityk prywatnoci i zgadzam si na zapisywanie i przechowywanie w mojej przegldarce internetowej tzw. plikw cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisw oraz parametrw zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERW.

Administratorzy danych / Podmioty ktrym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.wiadczenie usug drog elektroniczn
3.dopasowanie treci stron internetowych do preferencji i zainteresowa
4.wykrywanie botw i naduy w usugach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usug (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne ? zgoda
2.wiadczenie usug drog elektroniczn - niezbdno danych do wiadczenia usugi
3.pozostae cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzajce dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowizujcego prawa.

Prawa osoby, ktrej dane dotycz

Prawo dania sprostowania, usunicia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, ktrej dane dotycz.

Informacje dodatkowe

Wicej o zasadach przetwarzania danych w ?Polityce prywatnoci?

Ustawienia