Miejsca pamięci - Zielonka k.Warszawy.

Autor: Wojciech Dąbrowski (dabwoj1) / 2012-08-09

Niedawno WERTTREW pisał o Zielonce. Ja „namierzyłem” pomnik poświęcony żołnierzom AK z II Rejonu „Obroży” o kryptonimie 'Celków'. Pomnik, usytuowany w parku, obłożony polerowanymi płytami z czarnego granitu (bardzo niewdzięcznymi w fotografowaniu), natomiast obrzeża z jaśniejszego kamienia. Zwieńcza go orzeł z brązu. Napis brzmi: 'Żołnierzom Armii Krajowej Rejonu II Celków i mieszkańcom Zielonki w latach 1939-1956'. Po bokach nazwiska poległych żołnierzy AK, mieszkańców Zielonki, oraz zmarłego w ZSRR komendanta II Rejonu mjr. Henryka Okińczyca ps. 'Bil'. U dołu krzyż Armii Krajowej, Pomnik został odsłonięty 27 września 1998 roku w rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego. Projekt wykonali żołnierze AK, inż. arch. Czesław Szlendek i inż. Kazimierz Kucharski.Warszawski Okręg Armii Krajowej składał się z sześciu obwodów o nazwach odpowiadających dzielnicom stolicy: I - Śródmieście, II - Żoliborz, III - Wola, IV - Ochota, V - Mokotów, VI - Praga. Natomiast tereny przedwojennego powiatu warszawskiego tworzyły VII Obwód noszący różnie nazywany: podmiejski, Warszawa-Powiat, 'Koleba' i 'Obroża'.'Obroża'- Powiat Warszawski otaczał stolicę kołem. Został podzielony na 8 rejonów. Rejon IX został zorganizowany w stolicy w sile 1 kompanii, jako kompania sztabowa 'Obroży' dla ochrony sztabu i służb na okres Powstania.I Rejon 'Marianowo-Brzozów' z siedzibą dowództwa w Legionowie obejmował obecny powiat legionowski i dzielnicę Białołęka. II Rejon 'Celków' z siedzibą dowództwa w Markach to obecnie powiat wołomiński. III Rejon 'Dęby' Rembertów. IV Rejon 'Fromczyn' powiat otwocki.V Rejon 'Gątyń' obecnie powiat piaseczyński. VI Rejon 'Helenów' powiat pruszkowski VII Rejon 'Jaworzyn-Jelsk' dzielnice Ursus i Włochy z siedzibą dowództwa w Ożarowie VIII Rejon 'Łęgów'- Łomianki, Młociny i Puszcza Kampinoska.Wojenne losy Rejonu 'Celków' już od pierwszych miesięcy okupacji były tragiczne. W listopadzie 1939r. w Zielonce odbył się drugi na ziemiach polskich zbiorowy mord (po krwawej niedzieli w Bydgoszczy, a przed zbrodnią wawerską z 29 grudnia 1939 r.).Największym czynem zbrojnym II Rejonu 'Celków' były działania bojowe w dniach od 30 lipca do 9 sierpnia, czyli w czasie rozpoczęcia Powstania Warszawskiego. W walkach tych zginęło 13 żołnierzy.Współcześni historycy pomijają zwykle w swych opracowaniach to co działo się na terenach II Rejonu 'Celków' chociaż w dniu 7 sierpnia 1944r. dowódca Rejonu mjr Henryk Okińczyc 'Bil' odznaczył Krzyżami Walecznych 24 żołnierzy. W prezentacji struktur oddziałów walczących w Powstaniu Warszawskim w 5 i 6 tomie Wielkiej Ilustrowanej Encyklopedii Powstania Warszawskiego nie wymieniono II Rejonu 'Celków' VII Obwodu 'Obroża'.Na podstawie relacji ppor. Albina Furczaka 'Alf', dowódcy 1 Kompanii Osiowej II Rejonu 'Celków' możemy poznać historię walk tego okresu.Zwróćcie uwagę na fragmenty związane z jedną z największych bitew pancernych (mój wpis Wołomin 1944 - zapomniana, choć największa bitwa pancerna. ), która rozpoczęła się 31 lipca od niemieckiego natarcia w rejonie Radzymina. 1 sierpnia niemieckie 19 DP i 5 DP SS po spotkaniu się pod Okuniewem zamknęły w rejonie Wołomina sowiecki 3 Korpus Pancerny, który okrążony został zniszczony do 3 sierpnia. Oczywiście porażką Sowieci nie chwalili się. „Dowódca II Rejonu, mjr Henryk Okińczyk 'Bil', przywiózł 28 lipca 1944 r. z Warszawy rozkaz o wprowadzeniu stanu pogotowia. Rozkaz ten został następnego dnia przekazany do wszystkich jednostek bojowych Rejonu. Ożywiły się kontakty konspiracyjne, nastąpiło sprawdzanie sieci alarmowej oraz przeglądy i przygotowanie broni w magazynach. Na szosie z Białegostoku do Warszawy wzmógł się w tym czasie ruch wojskowych pojazdów niemieckich oraz różnych służb i organizacji pomocniczych okupanta. Momentami wyglądało to jak panika. Natomiast miejscowi Niemcy zaczęli wracać do pełnienia swoich funkcji. Wróciła żandarmeria, gestapo i administracja cywilna. 30 lipca dotarły w okolice Strugi od strony Wołomina dwa czołgi radzieckie z 3 korpusu pancernego Armii Czerwonej. Korpus ten przerwał obronę niemiecką na wschód od Warszawy w nocy z 29 na 30 lipca, przebijając się przez Okuniew w rejon Wołomina. Miejscowa drużyna plutonu 738 poprowadziła te czołgi drogami leśnymi na skrzyżowanie szos Białystok-Warszawa i Zegrze-Rembertów. Tu został zaskoczony konwój samochodów niemieckich, który w drodze do Warszawy zatrzymał się na odpoczynek w Strudze. Ostrzelany i rozbity przez czołgi radzieckie, konwój został opanowany przez drużyny plutonu 738. Zginęło kilkunastu Niemców, dowódca konwoju został wzięty do niewoli. Zdobyto znaczne ilości broni i amunicji, samochody zostały spalone. Ogień z płonących samochodów przerzucił się na sąsiednie budynki mieszkalne Strugi. Olbrzymi pożar i huk toczącej się bitwy zaalarmował wszystkie oddziały II Rejonu, rozmieszczone wzdłuż osi Białystok-Warszawa od Strugi przez Pustelnik II, Pustelnik I, Marki aż do Zacisza włącznie. Dwie drużyny plutonu 738 z Pustelnika, zaalarmowane przez dowódcę plutonu sierżanta Jana Janczaka 'Sosnę', zajęły szkołę w Pustelniku, gdzie mieścił się niemiecki skład broni. Zdobytą broń i amunicję przewieziono do Czarnej Strugi. W czasie przewożenia rozkazu z kwatery dowódcy II Rejonu do dowódcy 1 kompanii porucznika 'Alfa' poległ szeregowy Henryk Antczak 'Wil'. Żołnierze plutonu 737 z Marek, którego dowódcą był Stanisław Dąbrowski 'Wiktor', a zastępcą sierż. Eugeniusz Broma 'Wir-Wit', wraz z plutonem OW PPS, dowodzonym przez ppor. Zygmunta Nazarczenko 'Zbyszka', zbierali się w punkcie alarmowym obok cmentarza w Markach. Plutony zebrane pod dowództwem ppor. St. Dąbrowskiego 'Wiktora', zastępcy dowódcy kompanii, przeniosły się do Czarnej Strugi. Oczekiwał tu już pluton 738. W czasie uzupełniania oddziałów i sprawdzania zdobytej broni dotarła wiadomość, że w Rościszewie i Pustelniku patrole niemieckie przeprowadzają rewizję domów, znęcając się nad ludnością i zabierają mężczyzn. Wysłano natychmiast silny patrol dla ochrony ludności i sprawdzenia sytuacji. Patrol zaskoczył Niemców, z których kilku zginęło, a trzech wzięto do niewoli. Zdobyto samochód, który przez dwa dni, dopóki wystarczyło benzyny, służył kompanii do przewozu sprzętu, granatów i żywności. Powodzenie bojowe patroli w Strudze i Rościszewie oraz pojmanie jeńców i zdobycie samochodu podniosły na duchu wszystkich żołnierzy. Rankiem 31 lipca przeprowadzono siłami całej kompanii atak na czołgi niemieckie zgrupowane w rejonie szkoły w Pustelniku. Poszczególne plutony podciągnięto lasami jak najbliżej Pustelnika. Jednakże nieprzyjaciel czuwał na stanowiskach. Zmasowany ogień broni maszynowej sprawił, że oddziały nasze, ponosząc straty, z trudem wycofały się do lasu. W przewidywaniu okrążenia przez pancerne siły niemieckie, zbliżając się do Warszawy, Legionowa, Zegrza przez Radzymin, dowódca kompanii porozumiał się z dowództwem czołgów radzieckich i przystąpił do realizacji głównego zadania kompanii przewidzianego na godzinę 'W', a mianowicie zaryglowania szosy z Modlina i Zegrza oraz szosy z Białegostoku. Pluton OW PPS pod dowództwem ppor. 'Zbyszka' otrzymał rozkaz zbudowania zapory przeciwczołgowej na szosie Zegrze-Rembertów, na jej odcinku biegnącym przez las, na północny zachód od Strugi oraz przygotowania stanowisk ogniowych w tym rejonie. Pluton 737 z Marek zajął stanowiska na Górze św. Antoniego i rozpoczął również budowę zapory przeciwczołgowej na szosie. Pluton 738 z Pustelnika i Strugi pod dowództwem sierżanta 'Sosny' wykonywał zadania bieżące, stanowiąc grupę uderzeniową dowódcy kompanii. Dowódca kompanii 'Alf' zameldował się u dowódcy czołgów radzieckich, informując go o stanowiskach zajętych przez kompanię i zapewniając o gotowości dalszego współdziałania bojowego. Dowódca czołgów, obserwując szosę w kierunku Warszawy, rozpoznał dwa czołgi niemieckie, kontrolujące szosę wzdłuż Strugi aż do Góry św. Antoniego i panujące tym samym nad sytuacją wzdłuż 'osi' w kierunku na Radzymin. Wspólnie ustalono plan. Wysłano patrol złożony z żołnierzy plutonu 738 doskonale znający okolicę. Patrole ten, dobrze uzbrojony w broń automatyczną i granaty, przedarł się niepostrzeżenie przez zabudowania gospodarskie, podwórka, ogrody i zagajniki w bezpośrednie sąsiedztwo czołgów niemieckich. Czołgi miały otwarte włazy, a ich załoga leżała na trawie w rowie obok szosy, obserwując przez lornetki drogę w kierunku Radzymina. Serie z broni maszynowej i granaty zaskoczyły Niemców, uniemożliwiając im wejście do czołgów. Kilku z nich poległo na miejscu, reszta rozproszyła się w sąsiednich zabudowaniach. Dowódca patrolu, trzymając cały czas czołgi pod ogniem z broni maszynowej, przesłał meldunek do dowódcy kompanii czołgów. Jeden z czołgów radzieckich wytoczył się wówczas zza muru kościelnego na środek szosy i dwoma celnymi strzałami zniszczył obydwa czołgi niemieckie. Wieczorem wysłano drużynę w celu zbudowania zapór ze ściętych drzew na leśnych odcinkach szos do legionowa, gdyż od strony Zegrza i legionowa zagrażało teraz największe niebezpieczeństwo, co relacjonowały patrole wysłane w tych kierunkach. Na noc główne siły kompanii zostały ściągnięte z pozycji obronnych na Górze św. Antoniego i z zapory na szosie zegrzyńskiej do wsi Pólko i tam rozlokowane na nocleg. Artyleria niemiecka przeniosła teraz swój ogień na skrzyżowanie dróg i na tę wieś, ostrzeliwując ją ogniem nękającym przez całą noc. W nocy dowódca kompanii por. 'Alf' uzgodnił z dowodzącym czołgami radzieckimi, stacjonującymi we wsi, przeniesienie oddziałów kompanii w kierunku Wołomina, pozostawiając w Strudze tylko ubezpieczenie czołgów radzieckich. Rano 1 sierpnia, po wczesnej pobudce, cała kompania w luźnych szykach, rojami, opuściła wieś Pólko (wciąż ostrzeliwaną ogniem nękającym przez Niemców), kierując się na północny wschód, do Wołomina. W Wołominie zatrzymaliśmy się na krótko, udając się do wsi Nowa Wieś. We wsi tej stacjonowała główna siła uderzeniowa 3 korpusu czołgów radzieckich wraz z jej dowódcą w stopniu generała. Por. 'Alf' udał się do kwatery dowództwa wojsk radzieckich, meldując przybycie swego oddziału oraz informując, że jutro rano kompania ma zająć Kobyłkę i przeprowadzić rozpoznanie w kierunku Zielonki. Generał plan zaakceptował i przydzielił dla wykonania tego zadania dwa czołgi. Rano 2 sierpnia cała kompania pomaszerowała w kierunki Kobyłki, a wraz z nią dwa czołgi radzieckie. Po zajęciu Kobyłki oddziały zatrzymały się na postój w szkole. Na wylotach z osiedla wystawiono ubezpieczenia, zaś w kierunku do Zielonki wysłano silny oddział rozpoznawczy. W budynku szkolnym w Kobyłce odbyła się pod dowództwem mjr. Henryka Okińczyca 'Bila' narada bojowa dowódców II Rejonu. Zdaniem większości uczestników narady zadaniem walczących oddziałów powinno być, jak dotąd, współdziałanie z czołgami radzieckimi i stosunkowo szybkie przedzieranie się na północny wschód, wsiąknięcie w lasy i po przebiciu się przez front, włączenie się do oddziałów polskich nacierających od wschodu. Plan ten został przyjęty, a dowództwo nad całością oddziałów powstańczych objął mjr 'Bil'. Po skromnym obiedzie wymaszerowano, wraz z towarzyszącymi dwoma czołgami radzieckimi, z Kobyłki w kierunku Wołomina. Na przedmieściach Wołomina było słychać odgłosy walki z nadciągającymi czołgami niemieckimi. Unosiły się dymy, rozlegały się częste odgłosy wystrzałów. Na ulicach Wołomina nasze oddziały, po wymianie ognia ze zmotoryzowanymi patrolami sił niemieckich przeszły przez miasto, kierując się na północny wschód. Po półtorej godziny marszu minęła nas kolumna kilkunastu czołgów radzieckich wycofujących się z Wołomina. Pozostawiliśmy jeden pluton z zadaniem ostrzeliwania pojazdów niemieckich, jakie ukażą się na drodze z Wołomina. Po dwóch godzinach pluton wycofał się i połączył z nami. Minęliśmy więc Grabie Stare i skręcając na wschód dotarliśmy do młodych zagajników, gdzie stały radzieckie czołgi. Okazało się, że zorganizowano nową zasadzkę na czołgi niemieckie, jednakże nie bardzo wierzyliśmy w jej powodzenie, wiedząc, że wyczerpuje się paliwo i amunicja w czołgach radzieckich. Po podaniu odzewu na hasło posterunków radzieckich, przepuszczono nas. Przeszliśmy jeszcze kilka kilometrów i zatrzymaliśmy się we wsi, gdzie zmęczeni, głodni i przemoknięci, rozmieszczeni po stodołach zasnęliśmy na sianie kamiennym snem. Tymczasem z Wyszkowa w kierunku Radzymina nadciągnęła niemiecka 19 dywicja pancerna. Oddziały tej dywizji w dniach 31 lipca i 1 sierpnia znalazły się w rejonie Radzymina, zamykając od północy kocioł pancerny wokół radzieckiego 3 korpusu. 1 sierpnia, po nawiązaniu kontaktu w okolicach Radzymina z czołgami radzieckimi, Niemcy rozpoczęli natarcie drogami w kierunku Wołomina poprzez wioski ciągnące się wzdłuż dróg na północ od tego miasta. Następnego dnia, po pobudce i skromnym śniadaniu, zarządzono zbiórkę i dowódca Rejonu mjr Okińczyc przedstawił żołnierzom sytuację, Znajdowaliśmy się we wschodniej części niemieckiego kotła pancernego. Oddział nasz był za duży, by móc elastycznie operować w terenie. Przewaga niemieckich sił pancernych nad radziecką jednostką pancerną narzucała konieczność opuszczenia znanych nam okolic, gdzie były nasze domy i przedarcie się przez front, który - jak nam się wówczas wydawało - był bardzo blisko. Jednak nie mieliśmy żadnego zaopatrzenia w żywność i umundurowanie, amunicja także kończyła się. Zdobyte samochody ciężarowe, przewożące amunicję, cięższą broń, żywność i rannych, zostały unieruchomione w Wołominie z braku benzyny. W tej sytuacji dowódca dał każdemu żołnierzowi prawo wyboru: wraca do domu, czy zostaje z nami i walczy dalej. Dla zastanowienia się zarządzono 150minutową przerwę. Po upływie tego czasu okazało się, że około 250 ludzi zdecydowało się na powrót do domu. Pozostał oddział w sile mniej więcej 120 ludzi, dobrze uzbrojony w karabiny, broń krótką, kilkanaście automatów niemieckich i radzieckich, 4 karabiny maszynowe, granaty. Jednakże byli to ludzie zmęczeni i wycieńczeni, przemoczeni wczorajszym deszczem i wymagający w związku z tym odpoczynku. Pomaszerowaliśmy jeszcze kilka kilometrów na wschód i zatrzymaliśmy się we wsi Ręczaje - na odpoczynek, wyleczenie drobnych ran i opatrzenie otartych nóg oraz dożywienie. Gospodarze, spośród których wielu należało do ruchu oporu, nie żałowali nam niczego. W godzinach przedwieczornych zaczęli napływać do Ręczaj żołnierze z rozbitych radzieckich jednostek pancernych. Udostępniliśmy im swoje kwatery w stodołach, zapewniliśmy wyżywienie i odpoczynek w ubezpieczanej przez nas wiosce. Ranni dostali pierwszą pomoc lekarską, udzielaną przez lekarza II Rejonu, ppor. Sergiusza Hornowskiego 'Adama'. 4 sierpnia kompania opuściła Ręczaje, udając się bocznymi drogami w kierunku na Poświętne. Przyłączyło się do nas kilku czołgistów radzieckich. Mięliśmy zamiar przebić się przez front i dołączyć do nacierających jednostek polskich. Jednakże patrole nasze zaobserwowały przemieszczające się w Poświętnem na Ręczaje niemieckie jednostki 3 dywizji pancernej 'Totenkopf'. Wówczas w dowództwie naszego oddziału nastąpiła zmiana decyzji. Zamiast dalszego przebijania się na wschód, co groziło całkowitym rozbiciem oddziału, nie dając możliwości połączenia się z oddziałami wojska polskiego, postanowiliśmy zawrócić w kierunku południowo-zachodnim i przenieść się w lasy okuniewskie. Wycofaliśmy się więc z Poświętnego i małymi oddziałami przemknęliśmy się w lasy na północny zachód od Okuniewa. 9 sierpnia dowództwo naszego oddziału oceniło, że dalsze walki leśne są niecelowe i podjęto decyzję rozwiązania oddziału. Do zebranego w lesie oddziału przemówił mjr Henryk Okińczyc 'Bil'. Podziękował wszystkim za odwagę w walkach i spełnienie obowiązku wobec ojczyzny. Odczytał także rozkaz nr 34 komendanta II Rejonu z 7 sierpnia 1944 r., w którym na podstawie upoważnienia komendanta Okręgu Warszawskiego, udzielonego przez dowódcę Armii Krajowej, zostali odznaczeni Krzyżem Walecznych następujący żołnierze: Stanisław Broda 'Niedźwiedź', Janusz Chyczewski 'Czarny'-'Bażant', Jerzy Dolewski 'Dan', Ryszard Dolewski 'Czarny', Marian Dudziński 'Piec', Albin Furczak 'Alf', Stanisław Gościniak 'Tur', Roman Grabowski 'Dziadek', Ryszard Jędrzejewski 'Znój'-'Ryś', Zdzisław Jędrzejewski 'Jur', Kazimierz Kapica 'Ślązak', Kazimierz Kiełek 'Krok', Jan Kołecki 'Kok', Michał Modelski 'Pilot', Henryk Narwocki 'Młot', Zygmunt Nazarczenko 'Zbyszek', Jan Pendzioł 'Motor', Leszek Pyfel 'Orlicz', Jerzy Reutt 'Orzeł', Ignacy Reutt, Wiesław Sienkowski 'Wicher', Ryszard Siennicki 'Ryś', Wacław Struś 'Hal', Zdzisław Zieliński 'Mietek'. Po pożegnaniu z dowódcą II Rejonu 'Bilem' i dowódcą kompanii 'Alfem' większość żołnierzy w pewnych odstępach czasu i różnymi drogami wróciła do swoich stron rodzinnych: Marek, Pustelnika, Strugi, Zielonki i Kobyłki. Inni próbowali w drobnych oddziałach przedostać się przez front, jeszcze inni prowadzili dalej walki partyzanckie z Niemcami.”II Rejon 'Celków'w czasie Powstanie Warszawskiego.Oddziały liniowe - stan na 31.07.1944 r.:komendant: kpt./mjr rez. Henryk Okinczyc 'Bil'kompania 1- ppor. Albin Furczak 'Alf'pluton 736 - ppor. Marian Leszczyński 'Sokół'pluton 737 - ppor. rez. Stanisław Dąbrowski 'Wiktor'pluton 738 - st. sierż. Jan Janczak 'Sosna'kompania 2- ppor. Wacław Błachnio 'Znicz'pluton 742 - ppor. Zdzisław Gałązka 'Bicz'pluton 743 - ppor. NN 'Oleski'pluton 744 - ppor. Zdzisław Kołodziejczyk 'Jar'kompania 3- ppor. NN 'Łokietek', mjr Zbigniew N 'Grom'pluton 739 - sierż. NN 'Sęp'pluton 740 - ppor. NN 'Wrzos'pluton 741 - sierż. Aleksander Zawada 'Topór'Oddziały podległe komendzie II rejonu:pluton 745 (749) - Dywersji Bojowej - ppor. Henryk Dobak 'Olsza' ('Olszański'), ppor. Stanisław Maciejewski 'Róg'pluton łączności 746 - plut. Stanisław Dzierżą 'Andrzej'pluton saperów 748 - plut. Adam Madej 'Łopata'pluton sanitarny - por. sł. st. Sergiusz Hornowski 'Adam'LISTA POLEGŁYCH ŻOŁNIERZY II REJONU 'CELKÓW' Polegli w akcjach bojowych w okresie konspiracji:Kaczmarek Andrzej kpr. 'Nałęcz' - III 1944Kirchner Czesław pchor. 'Figa' - V 1944Kozakiewicz Mieczysław - VII 1944Łękawski Tadeusz strz. 'Ponury' - 22 III 1944 Ciemne'Nałęcz Andrzej' NN - 9 VII 1944Polegli w walkach akcji 'Burza' poprzedzających godz. 'W',w dniach od 30 lipca do 2 sierpnia 1944:Antczak Henryk strz. 'Will' - 30 VII PustelnikBorecki Bolesław plut. pchor. 'Orda' - 1 VIII StrugaKęszczyk Stanisław strz. 'Kruk II' - 31 VII PustelnikOlczak Edward szer. 'Olgierd' - VIII ZąbkiOleszkiewicz Robert - 1 VIII StrugaOstrych Stanisław strz. - 2 VIII PustelnikPazio Władysław szer. 'Kołek' - 2 VIII StrugaSobczyński Wacław strz. 'Wilga' - VIII ZąbkiSzczepański Zbigniew strz. 'Chwat' - 1 VIII StrugaWojda Edward por 'Dąb' - VIII StrugaWojda Józef strz. WSOP - 31 VII StrugaWysocki Marian strz. - VII Wołomin'Wyżeł' NN łączniczka - 30 VII StrugaPolegli w Powstaniu Warszawskim:Furman Kazimierz pchor. 'Grabieć' NN st. sierż. Ślusarczyk JanOfiary terroru okupanta:Banaszek StanisławBartczak Ferdynand - zginał w DachauBer Tadeusz - 30 VII 1944 rozstrzelany 'na Kruczku'Bielecki Wiesław - zginął w DachauBittner Wiesław - zginął w DachauCiećkiewicz Józef kpr. 'Jur' - III 1945 zginął w DachauCieślińska - 30 VII 1944 rozstrzelana ' na Kruczku'Dużyński rozstrzelany 1944Gębicki rozstrzelanyGudziński Jan - zginął w Gross-RosenHibner Wojciech strz. - zginął 1945 w OranienburguJakowski Zygmunt ppor. 'Ryś I' - zginął 1945 w DachauJanusz Franciszek, zakonnik - 2 VIII PustelnikKalinowski Henryk strz. - zginął I 1945 w DachauKossakowski Jerzy strz. - zginął IV J945 w LeitmevitzKirchner Czesław strz. pchor. 'Figa' - zamordowany V 1944 przez gestapoKukierowa Zofia 'Jarzębina' - zast. kom. WSK - V 1944Lewandowski Czesław - 1945 FrankfurtŁękawski Tadeusz 'Ponury' - 22 III 1944 CiemneŁękawski Wincenty por. 'Wilk' - 22 III 1944 CiemneŁojszczak Stanisław - zginął 26 IV 1945 w DachauMatuszewski Stanisław strz. 'Lis' - zginął 1944 w MauthausenMazurkiewicz Janina - 30 VII 1944 rozstrzelana 'na Kruczku'Mazurkiewicz Mikołaj - 30 VII 1944 rozstrzelany 'na Kruczku'Milewski Ryszard strz. - III 1944 WarszawaMoss Władysław kpr. pchor. 'Samuraj' - zginął 1944 w MauthausenNazarenko Henryk plut. 'Podhalańczyk' - 1942 BrożkiOnisk Zygmunt plut. - zginął 1942 w BuchenwaldzieOstrych Stanisław - rozstrzelany 30 VII 1944 'na Kruczku'Pleban Henryk - zginął 6 V 1945 w DachauPałka Ryszard strz. - I 1944Płoski strz. - zaginął bez wieściPrzewoźniczek Zbigniew - zginął w DachauStępień Maciej strz. - zginął 1945 w MauthausenŚwistak Florian - zginął 5 IX 1944 w FrankfurcieŚwistak Tadeusz zginął 5 IX 1944 we FrankfurcieTarnawski Janusz kpr. 'Strzała' - zginął I 1945 w DachauTarnawski Jerzy kpr. 'Mariusz' - zginął I 1945 w DachauTulińska Halina łączniczka 'Halka' - VIII J944 PawiakTuliński Ludwik por. 'Stanisław' - zginął 17 VII 1944 w Gross-RosenUchman Ludwik - zginął I 1944 na SzuchaWilusz Władysław, zakonnik - VII 1944 PustelnikZybert Kazimierz kpr. 'As' - 12 VIII 1944 TargówekŻylak Władysław 'Akski' - zginął 1945 w BuchenwaldzieW/g portalu „NA PRZEDPOLU WARSZAWY”.I jeszcze spóźniona i smutna wiadomość.W dniu 26 maja 2012 roku porucznik Leon Szymański „Kula” odszedł na wieczną służbę.30 maja mieszkańcy Zielonki pożegnali Leona Szymańskiego, jednego z najaktywniejszych żołnierzy Armii Krajowej działających na terenie Zielonki. Oto wspomnienie o tym dzielnym żołnierzu AK.„Leon Szymański wstąpił do Związku Walki Zbrojnej w 1940 roku. Placówka w Zielonce wchodziła w skład II Rejonu o kryptonimie „Celków”. Po złożeniu przysięgi przyjął konspiracyjny pseudonim „Kula”.W jego pokoju, w cegielni w Zielonce, odbywały się wykłady Szkoły Podchorążych VII Obwodu Armii Krajowej „Obroża”. Szkoła, posługująca się kryptonimem „przedszkole” przeznaczona była dla zdolniejszych żołnierzy AK. Przygotowywała ich do dowodzenia oddziałami dywersyjnymi, partyzanckimi lub jednostkami liniowymi. Szkołę tę ukończyło 30 żołnierzy Armii Krajowej, wśród nich Leon Szczepański „Kula” oraz pochodzący z Marek Wacław Struś ps. „Hal”. Po przeniesieniu Komendy Rejonu w roku 1941 roku z Marek do Pustelnika II, „Kula” zostaje wyznaczony na łącznika placówki w Zielonce z Komendantem kpt. Henrykiem Okińczycem „Billem”. Dostarczał meldunki od „Kuszla” kapitana AK Wiktora Libnera dowódcy batalionu III D w Zielonce do Pustelnika II na ulicę Cichą.Latem 1941 r. Komenda Główna Związku Walki Zbrojnej postanowiła ulokować w rejonie Zielonki jedną ze swoich radiostacji polowych. Jesienią 1941 r. w Markach, w Pustelniku II, w mieszkaniu dowódcy rejonu „Celków”, kpt. „Billa”, odbyła się odprawa związana z uruchomieniem radiostacji polowej. Wyznaczono na niej oddział ochrony radiostacji. Dowódcą oddziału został wyznaczony 21-letni kpr. pchor. Leon Szymański „Kula”. Podlegały Mu wszystkie sprawy związane z pracą radiostacji. Zarówno ludzie, jak i sprzęt.Radiostacja polowa w rejonie „Celków” rozpoczęła pracę na wiosnę 1942 r. Uruchomienie aparatu nadawczego i 30-minutowa emisja szyfrowa odbyła się na terenie cegielni. Zmieniając każdorazowo miejsce nadawania, radiostacja pracowała w Zielonce, Strudze, Zaciszu, Kobyłce i Ząbkach.Niemcom nie udało się nigdy nakryć pracującej radiostacji.Sekcja ochrony radiostacji była oddziałem dyspozycyjnym, dobrze uzbrojonym. Poza ochroną radiostacji sekcja ta wykonywała szereg innych zadań – ubezpieczanie i transport broni, ochrona narad dowództwa, ochrona szkolących się w terenie oddziałów rejonu oraz warszawskich. Na przykład w Strudze przeprowadzały szkolenia oddziały Szarych Szeregów.Na terenie cegielni, poza wyposażeniem radiostacji, mieścił się także magazyn broni Armii Krajowej z uzbrojeniem dla około 200 ludzi. Opiekę nad magazynem sprawował Leon Szczepański „Kula”.Na dwa miesiące przed akcją „Burza” na terenie cegielni rozpoczęła się produkcja przeciwczołgowych butelek zapalających na potrzeby przygotowywanego w Warszawie powstania.We wrześniu 1944 roku Leon Szymański został wysiedlony z Zielonki i poprzez obóz przejściowy w Pruszkowie trafił do Hanoweru w Niemczech. Po wkroczeniu aliantów Leon zaciągnął się do 408. Dywizjonu Polskich Sił Zbrojnych wchodzącego w skład RAF-u (Brytyjskie Siły Powietrzne), pracując w technicznej obsłudze naziemnej lotniska.W 1947 roku Leon Szymański „Kula” powrócił z wojennej tułaczki do Polski, do swojej Zielonki.W 1990 roku Leon Szymański otrzymał tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Dzięki swoim kontaktom w polskim podziemiu zdobył dla ukrywających się na terenie cegielni dwóch żydowskich dziewcząt „aryjskie” dokumenty. Obie przeżyły wojnę.W pożegnalnej ceremonii i Jego ostatniej drodze uczestniczyli kombatanci Armii Krajowej, poczty sztandarowe szkół z terenu Zielonki, harcerze oraz licznie zebrani mieszkańcy.”

Opinie (5)

WERTTREW

Koło Zielonki (przed nią, gdy podróżujemy od Warszawy), trochę na uboczu w lasku jest też całkiem ciekawy pomnik poświęcony harcerzom - jeżeli pamięć mnie nie zawodzi. To tak jakby kogoś interesowało. [2012-08-10 00:00]

dabwoj1

Oczywiście że tak. Pl lewej czy po prawej stronie i czy za torami kolejowymi? Często bywa tak, że nie widzi się pomnika mimo iż często go się mija. Potem to już za każdym razem go zauważamy. [2012-08-10 00:00]

WERTTREW

Jeżeli mnie pamięc nie zawodzi to miejsce, o którym piszę można zobaczyć jak się jedzie od stony Zielonki Bankowej (od stacji) ul. Bankową w stronę ul. Piłsudskiego (czyli w stronę Ząbek). Jakieś 150-200 metrów przed tą ostatnią ulicą jest droga w lewo i tam na jej końcu (kolejne jakieś 100 m) jest ten pomnik. Mam nadzieję, że trafisz? Powodzenia w każdym razie ;) [2012-08-13 00:00]

Miras

Witam

Drobne sprostowanie dotyczące oddziałów Rejonu Celków.We fragmencie "pluton 743 - ppor. NN 'Oleski'" jest błąd.Prawidłowy pseudonim to AKSKI. Możliwe, że "Oleski" powstało przez błąd przy odczytywaniu niewyraźnie napisanego "Akski" i teraz tak się ciągnie, nawet na stronie "Na przedpolu Warszawy", skąd pochodzi ten wykaz.Pseudonim "Akski" nosił Władysław Zylak - pierwotny pseudonim "Żyła"Dodatkowo warto uzupełnić fragment "Tulińska Halina łączniczka 'Halka' - VIII  1944 Pawiak" o dokładną datę śmierci - została rozstrzelana 18 sierpnia 1944 (była w siódmym miesiącu ciąży).

Pzdr Miras

[2013-08-03 00:00]

agataswi

witam

warto nadmienić że z przedtawionego na zdjęciach pomnika rok temu skradziono płytę .Co ciekawe do tej pory władze miasta nie zastąpiły jej choćby lichą namiastką ...a na uroczystości typu rocznica wybuchu powstania czy zakończenia wojny zakrywają dziurę kwiatami .Przykre

a tak marginesie jestem wnuczką opisywanego powyżej porucznika ,,Kuli ,, i chciałam dodać że niedawno podjęto uchwałę o nadaniu nazwy ulicy Leona Szymańskiego  . Ulica ta przebiego w okolicach ul.DZiennikarskiej ale narazie nie ma tabliczek z nazwą

[2013-09-21 00:00]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Portal Historyczny dobroni.pl - 2019

25 maja 2018 roku wchodzi w ycie Rozporzdzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakada na nas obowizek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Owiadczam, i zapoznaem sie z Polityk prywatnoci i zgadzam si na zapisywanie i przechowywanie w mojej przegldarce internetowej tzw. plikw cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisw oraz parametrw zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez dobroni.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERW.

Administratorzy danych / Podmioty ktrym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.wiadczenie usug drog elektroniczn
3.dopasowanie treci stron internetowych do preferencji i zainteresowa
4.wykrywanie botw i naduy w usugach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usug (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne ? zgoda
2.wiadczenie usug drog elektroniczn - niezbdno danych do wiadczenia usugi
3.pozostae cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzajce dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowizujcego prawa.

Prawa osoby, ktrej dane dotycz

Prawo dania sprostowania, usunicia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, ktrej dane dotycz.

Informacje dodatkowe

Wicej o zasadach przetwarzania danych w ?Polityce prywatnoci?

Ustawienia